Archiwa tagu: Pistons

Recap: Playoffy przyszły do Milwaukee w listopadzie. 99-95 z Pistons.

Widzieliście podobieństwa, do poprzedniego meczu? Wolny start (0-8), mozolne dwie kwarty z wymianą punkt za punkt (41-41 do przerwy), ostre przykręcenie śruby w obronie w trzeciej kwarcie (34-21) oraz zapewnienie kibicom dramaturgii w ostatnich minutach (24-33 w IV), ale z upewnieniem się, że nie oddamy frajersko wygranego meczu. Bucks nauczyli się jednej rzeczy w tym sezonie – zamykania spotkań, które są na styku. Po raz kolejny roztrwoniliśmy dużą przewagę z trzeciej kwarty (15 punktów), ale na koniec mogliśmy się cieszyć z czwartego z rzędu zwycięstwa. Pistons pokonani 99-95 po prawie że playoffowym meczu, w którym miałeś wszystko – crunchtime, kontestowanie prawie każdego rzuty (16 bloków Bucks, tylko dwa mniej od rekordu klubu ustanowionego w 1980 w meczu z … Detroit!!) , twardą obronę i szorowanie parkietu, jakby od kolejnego hustle zależały losy meczu. Jak jeszcze nie oglądałeś i masz czas – szczerze polecam, bo takich Bucks chce się oglądać non stop.

  1. Wiemy już, co znaczy zasię ramion Bucks w obronie. W trzeciej kwarcie mieliśmy dzisiaj idealną prezentację siły Kozłów, jeśli są w pełni skoncentrowani i ustawiają swoją „wyjdziemy po przerwie i nie damy im, kurwa, wyjść z dziesięciu”  defensywę. Reggie Jackson nie miał dzisiaj jak oddychać, nie mówiąc już o oddawaniu rzutów (2/7 z gry, 6 punktów). Drummond przy każdym podaniu, jakie do niego szło w pomalowanym, musiał kilka razy przestawiać się w postupie, bo było przy nim 8 zawodników Bucks (takie przynajmniej miałem wrażenie oglądając mecz). Filozofia Bucks w obronie pozostaje taka sama – wcisnąć paluchy gdzie się tylko da, odbić każde podanie i próbować zablokować każdy rzut. Z ich zasięgiem, jest to bardzo słuszna koncepcja.
  2. Middleton miał wczoraj (albo dwa dni temu) rozmowę face-to-face z Garnettem, który regularnie odwiedza i trenuje indywidualnie z Makerem. KG dał Khrisowi radę na wydostanie się ze strzeleckiej niemocy: „Nie przejmuj się niczym. Po prostu graj twardo.”  No to KM zagrał twardo – 27 punktów (3/7 za trzy), 8 asyst, 6 zbiórek i 2 przechwyty. Oddał najwięcej rzutów w meczu (21) i trafił 12 z nich, ale najważniejsze, że był widoczny i aktywny praktycznie w każdej akcji w ataku.
  3. Powoli, powoli robi się fantastyczna chemia w zespole. Bledsoe zaczyna czuć nie tylko gdzie zaraz będzie kroczył Giannis, ale też doskonale znajduje trailującego Middletona.
  4. Akcja z drugiej kwarty: Maker wysyła rzut Morelanda w trybuny. Parę sekund później Giannis blokuje Isha Smitha w trybuny.
  5. W tym meczu, to nie indywidualne popisy były warte swojego akapitu, ale ta cholernie imponująca obrona. Pistons: zatrzymani na 35% z gry. Bucks z 10 przechwytami (Giannis i Bledsoe po 3). Bucks z tymi rekordowymi w tym sezonie 16 blokami (Giannis i Thon po 4). Jeśli zastanawiałeś się, jaki wpływ na obronę Bucks będzie miało dodanie Bledsoe, to teraz masz już odpowiedź. Pominę fakt, że daliśmy sobie zebrać 17 piłek w ataku oraz najwięcej trójek w tym sezonie (15/37)
  6. Def Rtg z Giannisem na parkiecie (35 minut): 87,1
  7. Def Rtg z Giannisem na ławce (13 minut): 130,40. Tak tylko mówię.
  8. Bucks nauczyli się nie panikować pod koniec meczu. W crunch time zachowują więcej spokoju niż Jason Terry mówiący do Siri – obejrzyj końcówkę pomeczowego wywiadu z Antkiem i wsłuchaj się w tło. 🙂
  9. Pisałem już, że to nasza czwarta wygrana z rzędu? Nie chcę nic mówić, ale zaraz gramy z Mavs…

Pędzę robić śniadanie i do przedszkola. Czekając na edit i rozszerzony recap, obejrzyj skrót z meczu (a potem koniecznie całość!)

Zapowiedź: czas na rewanż z Pistons.

Pistons zaczęli grubo – 10-3 to ich najlepszy start od sezonu 2005-06, do tego wygrali 7 z 8 meczów w małym pałacu małego cezara. W pierwszym, przegranym meczu, ciężko nam było zatrzymać Drummonda (24 punkty, 14/16 z wolnych -> w pozostałych meczach tego sezonu 22/41), który bezlitośnie przestawiał Hensona pod koszami. Po centrze, który do tej pory zbiera średnio 15,6 piłek i miał ponad 12 zbiórek w ostatnich 13 meczach, można się spodziewać nawet meczu 20/20. Trzeba też będzie zatrzymać Harrisa, który fantastycznie wszedł w sezon: niedawno został wybrany zawodnikiem tygodnia na wschodzie po tym jak notował 21,3 punktów i 7,7 zbiórek na mecz. Warto też dodać, że w sezonie trafia trójki z 51% skutecznością (42/83).

Dla Bucks będzie to szansa na czwartą wygraną z rzędu – jesteśmy niepokonani odkąd dołączył do nas Bledsoe. Eric póki co nie zachwyca skutecznością (38% z gry), ale i tak udaje mu się rzucać średnio 13 punktów na mecz. Na szczęście też temat stłuczonego kolana wydaje się już być zamknięty, bo jak mówi sam zawodnik:

„My legs feel good,” Bledsoe said. „Any time you win, you don’t feel anything, so I’m happy about that. We’ve just got to lock in when we play Wednesday at home to close another one out.”

Początek meczu o 2:00 w nocy. Gdybyście chcieli sobie przypomnieć mecz z 3.11 – zapraszam do krótkiego podsumowania poniżej.

 

Bullsheed

Pistons nie są otatnio na fali. Przegrali 8 meczów z rzędu (17 z ostatnich 22 z czego 10 z 12 u siebie), są dwa mecze poniżej .500 i 17,5 za Cleveland. Nie wiadomo, czy to przez transfer Iversona, czy też z powodu szybko postępującego wieku, który jest co raz bardziej widoczny u weteranów w Detroit.

Wszystko to może powodować frustrację u normalnego człowieka, nie mówiąc już o ludziach pokroju Rasheeda. W ostatnim meczu z Hornets, na 8 minut przez końcem spotkania, gdy jego drużyna przegrywała zaledwie 2 punktami, Wallace zdecydował się na zaliczenie 15 technika w tym sezonie i wytrącenie ręcznika chłopcu od podawania ręczników. Gdy usłyszał drugi gwizdek i kolejnego technika, który automatycznie wyrzucał go z sali, chwycił kolejny ręcznik i tym razem rzucił go w swojego trenera. Brakowało nam Ciebie, Sheed!

Na początku tego samego meczu zdarzyło się jeszcze coś takiego 🙂

12. Hustle and bustle

hustleandbustle1. Połowa sezonu już za nami, a Cleveland nadal nie przegrali jeszcze meczu na własnym parkiecie, notując do tej pory bilans 20-0. Swój najlepszy rekord w historii zanotowali w sezonach 1991-92 i 1992-93, w obu wygrali 35 meczów a przegrali tylko 6. Rekord wszech czasów NBA należy do Bostonu i wynosi – uwaga – 40-1. „Zanotowanie takiego bilansu na własnym parkiecie jest praktycznie niemożliwe.” – mówi Mike Brown odnosząc się do rekordu Celtów z sezonu 1985-86.

2. Jednym z największych wygranych głosowania do meczu gwiazd jest niewątliwie Chris Paul, który dostał się do pierwszej piątki rzutem na taśmę. W ostatnich dwóch tygodniach głosowania udało mu się odrobić stratę 157tys. głosów do Tracy’ego McGrady’ego, który z powodu kontuzji i słabszych występów przestał zbierać oszałamiającą ilość głosów. Chris Paul wykorzystał szansę i teraz pozostaje mu dziękować wszystkim swoim wiernym fanom za oddanie na niego 1,1miliona głosów.

Czytaj dalej 12. Hustle and bustle

9. Hustle and bustle

hustleandbustle1. Po tym jak Shaq wyprzedził w zeszłym tygodniu zarówno Dominiqu’a Wilkinsa jak i Oscara Robertsona na liście strzelców wszech czasów i zajmuje teraz zaszczytne ósme miejsce, rozpoczęła się desperacka akcja gonienia Hakeema Olajuwona.  „Nie mogę się doczekać, aż wyprzedzę swojego idola.” – powiedział O’Neal i dodał od razu, że nie chce naśladować innych i rozpoczynać kampanii mającej na celu zwiększenie ilości głosów do meczu gwiazd. „Nie będę zakładał kowbojskich kapeluszy ani rozsyłał ludziom maili” – oświadczył z uśmiechem, odnosząc się oczywiście do kampanii reklamowej Chrisa Bosha z zeszłego roku.

2. 12 grudnia Atlanta podejmowała u siebie Miami Heat. Przed startem obie drużyny miały ten sam bilans 12-9, ale to gospodarzom udało się zwyciężyć. Wygrana z ekipą Wade’a tak dodała extra parę skrzydeł Jastrzębiom, którzy wygrali 9 z ostatnich 10 meczów w 2008 roku. Było to najlepsze zamknięcie roku. Drugi w kolejności bilans 8-2 zanotowały drużyny z Cleveland, Orlando, Los Angeles i Detroit.

Czytaj dalej 9. Hustle and bustle

8. Hustle and bustle

hustleandbustle 1. Miami Heat mają teraz bilans 15-12, co oznacza, że wyrównali osiągnięcie z zeszłego sezonu, który zakończyli 15 wygranymi. Jak podaje Elias Sports Bureau, jest to trzeci najszybszy wynik w historii kiedy drużynie udaje się wyrównać ilość zwycięstw z poprzedniego sezonu. W sezonie 1973-74, 76ers wyrównali swój najgorszy wynik w historii (9 zwycięstw) po 24 meczach nowego sezonu, natomiast w latach 1993-94 Mavericks osiągnięli liczbę 13 wygranych po 25 spotkaniach.

2. W czasie, gdy Heat w ogóle nie przejmują się tym, ze nie mają doświadczonego rozgrywającego, Suns przeprowadzili istny casting. Zaprosili Darrella Armstronga, Dee Browna, Eddiego Gilla, Troy’a Hudsona, Walkera Russella jra i Damona Stoudemire’a, po czym w iście survivalowy sposób wyłonili finalistów. Są nimi Stoudemiere, Gill i Brown.

Czytaj dalej 8. Hustle and bustle

6. Hustle and bustle

hustleandbustle1. W idealnym świecie, LeBron ciągle zaprzeczałby plotkom na temat swojego przejścia do NYK w 2010 roku. W zeszłym tygodniu jednak skomentował je nastepująco. „To tylko rozprasza Nowojorczyków, nie nas. My jesteśmy dobrzy.”

2. Phil Jackson nie uważa, że tegoroczni Lakers są w stanie pobić rekord Bulls z sezonu 95-96, kiedy mieli bilans 72-10. „Podróże na zachodzie są zbyt męczące, a zmiany czasu powodują, że jest to jeszcze trudniejsze.”

3. Rocky Mountain News ujawniło, że jeszcze nigdy w historii nie zdarzyło się, aby trzech najlepszych zawodników z jednego draftu zajęło na koniec sezonu trzy pierwsze miejsca w kategorii najlepszych strzelców. Patrząc na grę Wade’a, Bosha i LeBrona, ten rok może być wyjątkowy. „Wszystkim nam idzie bardzo dobrze” – mówi Bosh – „no może oprócz Carmelo, który nie łapie się nawet do TOP20.”

Czytaj dalej 6. Hustle and bustle