Poranna porcja filmów

Oczekiwanie na finały powoli doprowadza mnie do groby, a jeszcze cały tydzień przed nami. Udało mi się nieco poszperać na necie i o to co znalazłem dzisiaj dla Was:

1. Skróty meczu Hawks @ Suns z ’70 roku, debiutancki sezon Maravicha. Warto!


Oprócz Maravicha (oczywiście nr 44), grają Paul Silas (nr 29), Bob Riley (12) i Mahdi Abdul-Rahman (42)

2. Kolejna porcja z serii „Moje ulubione i najlepsze mecze w playoffach”. Ta kompilacja naprawdę daje rade.

3. TOP10 wsadów Cartera… nieco inaczej 🙂

4. I na koniec jeszcze jedna fotka dla tych wszystkich, którzy uważają, że James nie jest dobrym graczem drużynowym, jest zachował się jak ostatni buc po porażce w Orlando i że w ogóle jest fe. Popatrzcie ile na tym zdjęciu jest radości i miłości:
2810162_heat_v_cavs

Lakers i Denver biją rekordy oglądalności

Po ujawnieniu oficjalnych cyferek oglądalności z ostatnich meczów między tymi dwoma drużynami, okazało się, że biją wszelkie rekordy. Wczorajszy mecz miał najlepszą oglądalność w 30 letniej historii ESPN – oglądało go 8,1 milionów widzów. Na drugim miejscu w historii znajduje sie … czwartkowy pojedynek między tymi drużynami, wygrany przez Denver 106-103 (obejrzało go 7,9 miliona widzów przed TV).

Kilka ciekawostek:

1. Oglądalność tych dwóch meczów była o 36% wyższa niż pierwszych dwóch spotkań finałów konferencji rok temu między LAL i Spurs pokazywanych na stacji TNT.

2. Po drugie, zanotowano aż 25% więcej mężczyzn w wieku 18-49 oglądających trwający pojedynek na zachodzie w porównaniu z ubiegłym sezonem.

I kilka świeżych cytatów:

3. Barkley: „Wszyscy wiedzą, że Lakersi są jak mój brzuch – trochę miętcy”

4. Po meczu numer 3 między Cavs a Magic: „Poważnie, widzieliście kiedyś tyle niewidzialnych fauli w jednym meczu? Dwight Howard został wyfaulowany po niewidzialnym faulu na Lebronie. Hedo odgwizdano kolejny. W czasie jednego z time-outów, kiedy chearleaderki Magic były na parkiecie, LeBron dosłownie przeszedł koło nich wykonujących swój taniec. Aż dziw bierze, ze żadnej z nich nie odgwizdano przewinienia.”

Aha, no i z porannej prasówki jeszcze niemiła informacja dla wszystkich czekających już na swoich ulubienców w czasie ME. Carlderon oficjalnie nie przyjedzie do Polski i nie weźmie udziału w turnieju, ponieważ woli odpocząć przez wakacje i wyleczyć operowany niedawno palec. Szkoda.

Where phantom 6th foul on Howard happens…

Kilka uwag i spostrzeżeń po meczu numer 3.

1. Po raz kolejny widać było, jak bardzo ważne jest szukanie mis-matchów przez Orlando. Przykładem jest Hedo, który mimo fatalnej skuteczności (1-11) zakończył mecz z +20 punktami i prawie przywitał się z triple-double. Jak ciężko jest znaleźć dla niego obrońcę widać przy większości akcji Orlando: gdy ma niskiego obrońcę – umiejętnie gra tyłem do kosza. Jak tylko dostanie kogoś z podobnymi warunkami fizycznymi – wykorzystuje drybling i swoją szybkość.

2. Nie sądzicie, że zwycięska trójka nieco za bardzo dała LeBronowi poczucie wyższości w tym elemencie gry? We wczorajszym meczu traifł 1-8 trójek, a jak dodamy do tego 7 rzutów, gdzie minimalnie przekroczył granicę, wychodzi nam w sumie 2 na 15 z dalekiego dystansu.

3. Skoro już o Jamesie mowa, to Brown po raz pierwszy w tej serii zrobił coś, co mi się podobało. Wpuścił Jamesa w momencie, kiedy w Orlando grały rezerwy, co zaowocowało bodajże 10 punktowym runem dla Cavs.

4. Sędziowie znowu dali o sobie znać. Dobrze, ze nie wstałem na mecz w nocy, bo by chyba trwał do 9 rano. Odgwizdali 86 wolnych, 4 więcej niż w dwóch poprzednich meczach. Cholera, tak źle, tak niedobrze. 🙂 Wyfaulowanie Howarda i znowu kilka kontrowersyjnych decyzji przyczyniło się do tego, że mecz naprawdę był brzydki.

Wskażcie mi proszę, gdzie tu był faul Howarda?

wiaw68.jpgNo cóż.. Dobrze, ze Lebrony przegrały kolejne spotkanie mimo, że sędziowie robili wszystko, aby było inaczej.