Archiwa tagu: feerthedear

Giannis: mój bastard, który idzie na króla.

Po słabym pierwszym meczu z Celtami, Bucks wyciągnęli wnioski i przejęli kontrolę nad serią wygrywając dwa kolejne spotkania. Oprócz wyniku i prowadzenia 2-1, niesamowicie cieszy mnie emocjonalna ewolucja Giannisa, który z niedojrzałego, pryszczatego licealisty wyrasta na naszych oczach na stoickiego profesora.

Dzieciaki tak szybko dorastają. Mój młody #MikeThePierworodny skończył niedawno siedem lat, we wrześniu wybiera się do szkoły i coraz bardziej zaczyna mnie zaskakiwać swoimi kreatywnymi sposobami na wyprowadzanie ojca z równowagi.

Moja druga pociecha, #EmiliaDracarys, co prawda zgodnie z planem ma się pojawić na świecie dopiero w najbliższy wtorek, ale już zapowiada się, że szybko przejmie kontrolę nad domowym królestwem i owinie nas wszystkich wokół palca szybciej, niż Thanos zdezintegrował połowę życia we wszechświecie.

Moje trzecie dziecko, do którego oficjalnie się jeszcze nie przyznałem bo jest efektem suto zakrapianej imprezy w jednym z greckich barów, robi na mnie jak do tej pory największe wrażenie. #TheGreakBastard, którego karierę w lidze śledzę od początku, najpierw był w moich oczach chudym i niedożywionym prospektem z potencjałem na bust roku, a potem, krok po kroku, zamieniał się w fizyczny wybryk natury, jakim jest dzisiaj.

Czytaj dalej Giannis: mój bastard, który idzie na króla.