Koszykówka bez Lena Biasa

Len Bias miał jedną cechę, która odróżniała go od innych zawodników. Miał ten specjalny rodzaj pewności siebie i zarozumiałości, coś co mieli wszyscy z Fab5, co miał Jordan. Coś, co pozwalało mu robić to na co ma ochotę, mówić to, co chce i ubierać się tak jak lubi. Bo był taki dobry. Jest to chyba jedyna rzecz w koszykówce, której nie da się nauczyć. Znał to Jordan, zna to Bryant czy Garnett – chęć wygranej za wszelką cenę.

Bias dodatkowo lubił pakować nad obrońcami, z niewiadomych powodów, sprawiało mu to wielką przyjemność. Sama myśl o tym motywowała go do tego stopnia, że patrząc na jego zaangażowanie w grę, nie można było go nie lubić. Wszystko co robił na parkiecie, pochodziło prosto z serca.

Czytaj dalej „Koszykówka bez Lena Biasa”

Kobe Bryant to kujon!

Wyobraź sobie następującą sytuację. Załóżmy, że grasz w szkole średniej i udało ci się przekonać jednego z rezerwowych drużyny przeciwnej, żeby został po meczu i zagrał z tobą 1 na 1. Pamiętajmy też o tym, że jesteś o wiele, wiele lepszym zawodnikiem, niż wybrany przez ciebie przeciwnik, którego nazwiemy sobie Rob. Ustalacie, że zagracie do 100 punktów, każdy kosz liczony za jeden i po każdej udanej akcji zaczynasz od razu kolejną. Biedny Rob jest przez ciebie przepychany, zastawiasz go, mijasz, skaczesz nad nim i rzucasz z dystansu. Ni z tego ni z owego wychodzisz na prowadzenie 40-0. Pytanie: co robisz w tej sytuacji:

Czytaj dalej „Kobe Bryant to kujon!”

19. Hustle and bustle

hustleandbustleDzisiaj wyjątkowo w sobotę, bo jutro czeka mnie dużo innego i mniej ciekawego pisania. Doszukałem się też kilku innych źródeł koszykarskich ciekawostek, dlatego dzisiaj nieco więcej informacji niż tydzień temu. Enjoy!

1. Zawodnicy Utah Jazz bardzo profesjonalnie potraktowali Halloween. Na zdjęciu widać kolejno: Korver – Zach Morris, CJ – Kanye, Ronnie P – Taylor Swift, Wes Matthews – Hancock, Fess – Beetle Juice, Kosta – Harry Potter, Maynor – Batman, Ronnie B – Wolf, Millsap – T-Pain, Deron – Bob from Martin. Pozostałe zdjęcia z sesji można zobaczyć tutaj, tutaj i tutaj.

2. Dobra wiadomość dla wszystkich chcących wybrać się na jakiś mecz za oceanem. W zeszłym tygodniu poinformowano, że średnia cena biletów na mecze NBA spadła o 2,8%, do 48,90 dolarów. Jest to o tyle dziwna sytuacja, bo w 2009 roku wzrosły ceny biletów na NHL o 0,1%, na NFL o 3,9%, a na MLB o 5%. Zmienił się też koszt jednorodzinnego (czteroosobowego) wypadu na mecz (w cenie wliczone są dwa piwa, cztery napoje bezalkoholowe, cztery hot dogi, dwa programy meczowe i dwie czapki oraz koszt parkingu) – cena spadła o 1,4% do niespełna 290 dolarów!

Czytaj dalej „19. Hustle and bustle”