Archiwa kategorii: Bucks

Najlepsza cieszynka piłkarska w historii!

Reklamy

Garnett i poszukiwanie Św. G.

Jest rok 711, zaczyna się poszukiwanie Świętego G…

tutaj znajdziecie rozszerzoną wersję. Naprawdę polecam, szczególnie tym, którzy znają Monty Pythona na pamięć!

Cyberdunk update

cyberdunk_basketball_09Dawno nie było żadnego uaktualnienia cyberdunka. Dzisiajszy poranek okazał się bardzo udany, ze względu na możliwość stworzenia kolejnego zawodnika do życia. Teraz, mając 5 graczy codzienna wartość zakładów momentami grubo przekracza ponad 2 miliony 🙂

Z rzeczy codziennych – drużyna po awansie do 7 ligi nadal jest niepokonana i pewnym krokiem zmierza do wyższej ligi. Nasi zawodnicy są na pierwszych miejscach ligowych statystyk we wszystkich kategoriach oprócz zbiórek. Wiem, że to 7 liga, ale satysfakcja pozostaje.

Najważniejszym wydarzeniem ubiegłego tygodnia było zwycięstwo w 3 rundzie międzynarodowego turnieju z wyżej notowanymi francuzami. Indywidualnie nie ma kogo wyróżniać – ważne, że aż trzech zawodników otarło się o triple double. Przed nami kilka łatwych spotkań z ligowymi słabeuszami prowadzonymi przez komputer – będzie można szlifować statystyki.

Kto nie ma jeszcze zawodnika niech wejdzie już teraz na www.cyberdunk.com

Sie ma!

1-kopiaPiłka w grze!

David James dalej w formie

Koniec z pucharami

cyberdunk_basketball_09

Kolejne dni minęły dosyć intensywnie i nerwowo, szczególnie że nie miałem dostępu do internetu i po raz pierwszy drużyna grała kilka meczy z rzędu na autopilocie.

Udało nam się rozegrać pierwszy mecz  z drużyną z czołowki polskiej ligi i od razu dostaliśmy niemałą nauczkę. 🙂 Do najlepszych jeszcze nam baardzo daleko, ale kiedyś w końcu cyberdunk.com będzie nasz.

Żeby za coś dostać kolejne punkty do nabijania zawodników, wklejam jeszcze statystyki drużyny po 10 spotkaniach, aby szczególnie najbardziej zainteresowani mogli coś pooglądać.


Czytaj dalej Koniec z pucharami

Bramka Bentley’a to nic…

Bramkę Bentley’a chyba już każdy widział, ale zawsze można na nią popatrzeć jeszcze raz.

A teraz popatrzcie na bramkę Marevala:

Komentarz zbędny…