Archiwa kategorii: Bucks

Indiana @ Bucks o 2:00 [zapowiedź]

Po kiepsko zakończonej wycieczce po zachodnim wybrzeżu i dwóch z rzędu porażkach (z Jazz i Suns), Bucks wracają do siebie z nadzieją na zamknięcie serii z Pacers wynikiem 3-1. Jest to dla nas szczególnie ważne, bo zespół z Indianapolis nie dość, że zajmuje teraz trzecie miejsce na wschodzie i będzie robić wszystko, żeby 76ers i Celtics ich nie dogonili, to jeszcze jest duże prawdopodobieństwo, że spotkamy się z nimi w playoffach. Nie zapominajmy, że spośród największych rywali na wschodzie Bucks wygrali już season-series z Celtami i Raptors.

Warte uwagi

  1. Nasz debiutant pauzował od sylwestra, pięta już jest wyleczona a to znaczy tylko jedno: Donte DiVincenzo wraca do gry! (Na parkiecie nie zobaczymy jednak dalej wciąż zmagających się z urazami Hilla i Browna).
  2. Kozły muszą coś zrobić z obroną, która od przerwy na weekend gwiazd spadła ze 104.4 do 112.2 (na 100 posiadań, co daje nam raptem 22 miejsce w lidze).
  3. Mecz odkupienia Khrisa Middletona? Po ostatnim fatalnym 1/13 z gry na dzisiejszy mecz wyjdzie na pewno dodatkowo zmotywowany. Kwestia tylko, na jakie szaleństwa pozwoli mu Myles Turner.
  4. Dodatkową motywację do gry dostanie w tym meczu również Tad Young:

5. Pacers przegrali 3 z ostatnich 5 meczów. Mecz z Bucks będzie dla nich back-to-backiem, wczoraj w nocy pewnie pokonali Bulls 105-96. W meczu nie zagra Domantas Sabonis.

Poprzednie spotkania

Pacers @ Bucks 101-118 (W)
Bucks @ Pacers 97-113 (L)
Pacers @ Bucks 106-97 (W)

Początek meczu o 2:00. Słyszymy się o poranku!

Reklamy

O tym jak Mirotic ściągnął Gasola do Bucks.

Pau Gasol znalazł się w sytuacji, w której nie czuł się komfortowo. Jako zawodnik San Antonio Spurs, 38-letni center nie otrzymywał wielu okazji do wniesienia swojego wkładu na parkiecie i na tym etapie swojej kariery, pragnął szansy na zmianę.

Z biegiem czasu zaczął wierzyć, że na horyzoncie tliła się szansa na wynegocjowanie umowy wykupu ze Spurs i wejście na rynek wolnych agentów. Milwaukee Bucks byli jedną z drużyn, które uznał za ciekawe, więc podniósł słuchawkę i wysłał tekst do Nikoli Miroticia, byłego kolegi z drużyny zarówno w Chicago Bulls, jak i hiszpańskiej drużyny narodowej.

„Niko, muszę z tobą porozmawiać”, napisał Gasol, natychmiast ostrzegając Miroticia, że ​​temat jest ważny. Przyznasz, że to nie jest tekst, po którym większość ludzi nawiązuje swobodną rozmowę.

Gasol powiedział Miroticiowi, w jakiej był aktualnie sytuacji. Zbierał informacje i potrzebował się dowiedzieć od kogoś zaufanego, jak Bucks wyglądali od wewnątrz. Mirotic był z zespołem dopiero od 7 lutego, jednak Gasol nadal był zainteresowany jego pierwszymi wrażeniami.

Mirotic opisał przybycie do Milwaukee jako wygraną na loterii. Co przy okazji dzisiejszego wywiadu po meczu z Suns powtórzył również Pau.

„Jak na razie czuję się wspaniale – świetni koledzy z drużyny, świetna organizacja, świetna chemia” – wspomina Mirotic podczas poniedziałkowej sesji zdjęciowej na Arizona State University. „To wszystko, co mu powiedziałem. Dodałem: „Posłuchaj, stary, naprawdę czuję, że ten zespół jest wyjątkowy i jeśli chcesz wziąć udział w czymś specjalnym, powinieneś do nas dołączyć”.

Gasol był pod wrażeniem tego, co powiedział Mirotic, ale w tym momencie było jeszcze za wcześnie, żeby podjąć jakąkolwiek decyzję. Nadal musiał załatwić wykup ze Spurs.

Ale dla Miroticia klamka już zapadła. Codziennie wysyłał wiadomości do Gasola, mając nadzieję na dobre nowiny. W piątek, ostatniego dnia kiedy gracze mogli zostać wykupieni i mogli dołączyć do nowego zespołu, częstotliwość tekstowa Miroticia wzrosła.

„Pisał do mnie prawie co godzinę w stylu” Coś nowego? Masz jakieś wiadomości? „Gasol wspomina z uśmiechem.

Ale na godzinę przed 16.00 dostał kontrakt. Według raportu The Athletic, Gasol oddał 2,5 mln $ Spurs jako część umowy, co uczyniło go wolnym agentem i otworzyło drogę do podpisania umowy z Bucks do końca sezonu.

„Muszę być wdzięczny Spurs za to, co dla mnie zrobili ale także za umożliwienie mi wykupienia się z wystarczającą ilością czasu, aby móc podpisać z Bucks”, powiedział Gasol. „Gdybyśmy czekali kolejne 20, 30 minut, już by mnie w Kozłach nie było. „

Oczywiście Gasol musiał odczekać dwa dni zanim mógł oficjalnie podpisać z Bucks. To nie powstrzymało zawrotnego Miroticia, który natychmiast zaczął pisać na Twitterze o Gasolu – tuż po tym, jak zaczęły pojawiać się wiadomości o jego zamiarze przyłączenia się do Milwaukee.

– Nie mógł się powstrzymać – powiedział Gasol.

Gasol podpisał z Bucks w niedzielę i spotkał się z nimi w Phoenix. Brał udział w poniedziałkowym treningu rzutowym i pozostał do późna, aby zagrać mecz z grupą graczy, trenerów i personelu zespołu, w tym Donte DiVincenzo, DJ Wilsona, Christiana Wooda, Bonzie Colsona i Trevona Duvala. George Hill i Sterling Brown siedzieli z boku i oglądali z zainteresowaniem.

Grali w trzy, czterominutowe gry, które były zacięte, ale niezbyt intensywne. Pozwoliły jednak na zbudowanie pierwszej nici porozumienia z nowymi kolegami z drużyny.

„Bucks to świetny zespół który właśnie rozkwita”, powiedział Gasol, kiedy zapytano go, dlaczego zdecydował się dołączyć do Bucks. „Po prostu chcę być częścią tego co właśnie tworzą i podzielić się swoim doświadzeniem, szczególnie w okresie przedsezonowym. „

Rola Gasola w drużynie dopiero zostanie ustalona. Hiszpański center będzie dzielił czas na parkiecie z Giannisem, Miroticiem, Ersanem, Wilsonem i Brookiem Lopezem. Z tej grupy, wszyscy oprócz Wilsona grali regularnie od weekendu gwiazd.

Gasol na pewno da Kozłom ogrom doświadczenia, jednak to jak go odpowiednio wykorzystać, będzie ciężkim zadaniem dla trenera Mike’a Budenholzera. W końcu Pau opuścił San Antonio, ponieważ chciał grać więcej – do tej pory w Spurs mógł liczyć na 12,2 minuty w 27 meczach w tym sezonie, w tym 26 spotkań w listopadzie i grudniu. Jak czytamy z tekstu, Gasol nie otrzymał żadnych obietnic dotyczących czasu gry z Bucks.

Zamiast tego Budenholzer poprosił Gasola, by mu zaufał.

Jestem inteligentnym zawodnikiem, coś wymyślę „– powiedział Gasol. 

„Nie ma pilnej potrzeby. … Wystarczy, że poznasz drużynę i stopniowo zaczniesz dodawać od siebie to i owo. To wszystko, czego od Ciebie oczekuję.” – zakończył coach Bud.

szybkie tłumaczenie Bucks.pl za JSOnline.
autor: Matt Velazquez

Fatalną grą w czwartej kwarcie Bucks popsuli debiut Gasola.

Stało się nieuniknione – Bucks po raz pierwszy w tym sezonie przegrali dwa mecze z rzędu. Po wczorajszej porażce z Jazz, dzisiaj ponownie oddaliśmy wysokie prowadzenie w czwartej kwarcie i ostatecznie przegraliśmy z Suns 105-114.

Dwa słowa wstępu

Kiedy w drugiej kwarcie nasze prowadzenie wynosiło już 40-24 i wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, nagle przestaliśmy trafiać. W cały meczu trafiliśmy jedynie 12 z 42 trójek (28%), a Middleton, Bledsoe, Lopez Mirotic mieli fatalne 6/32. Suns zostali pierwszą drużyną, która pokonała nas dwukrotnie w tym sezonie i dodatkowo pokazali, że mają swoją mała receptę na spowolnienie Giannisa (chociaż ciężko mecz na poziomie 21/13/6 nazwać słabym meczem, to jednak Suns ograniczyli jego grę pod koszem i dodatkowo zmusili do 6 strat).

Nie ma żadnego wytłumaczenia na to, że przegraliśmy pod koszami 44-50. Zawodnicy z Phoenix mają najgorszą obronę pod koszami i są na szóstym miejscu od końca pod względem skuteczności z pomalowanego. Zabrakło nam zawodnika, który byłby w stanie wziąć na siebie ciężar gry w momencie, gdy nie siedziały trójki i zostaliśmy zatrzymani na 55% spod kosza (przy 67% w sezonie).

Co się rzuciło w oczy

Nieobecny Middleton. 1/13 z gry, 6 punktów, 7 zbiórek, 4 asysty i -18 w 31 minut na parkiecie to oczywiście tylko wypadek przy pracy, ale nie da się ukryć że fatalna dyspozycja naszego drugiego All-Stara była jedną z głównych przyczyn porażki.

Lopez rozpoczyna na nowo serię meczów z większą liczbą oddanych trójek niż zbiórek (dzisiaj 9 do 4). Lecimy!

Pau Gasol po raz pierwszy wybiegł na parkiet w koszulce Bucks. Zaczął od asysty do Snella tuż po wejściu na parkiet, przez pozostałe 5 minut udało mu się zebrać dwie piłki i oddać dwa niecelne rzuty. Po meczu przyznał jednak, że dołączenie do Bucks jest dla niego „jak wygrana w totka. Świetna atmosfera, świetne zaplecze treningowe, świetna kadra, świetna sytuacja zespołu.” Bucks też muszą się cieszyć, bo mieć takiego gracza w roli mentora w szatni to skarb.

MVP meczu

Zawodniczka, która siedziała za Budenholzerem.

Nagroda pocieszenia wędruje dla Kelly Oubre Jr, który był tym, kogo zabrakło w Bucks. 27 punktów, 13 zbiórek i 3 potężne bloki były głównym katalizatorem do dwóch runów, jakie zaliczyli Suns. Brał grę na siebie, agresywnie atakował i wchodził po kosz. Do tego całkowicie zgasił Middletona.

Bucks przegrywają w Salt Lake City 17 raz z rzędu.

„Mamy to!” – zdawali się szeptać między sobą rezerwowi Bucks na 9 minut przed końcem meczu, kiedy Kozły prowadziły 17 punktami 90-73. „Idę odpocząć, co złego może się stać?” – pomyślał Giannis i usiadł na ławce. Cztery minuty później był już remis, bo Mitchell włączył MVP mode i praktycznie w pojedynkę rozmontował nasz okrojony skład. „Ja jebie.” – wycedził przez zęby Giannis po końcowym gwizdku.

Bucks @ Jazz 111-115

Dwa słowa wstępu
Liczyłem się z tym, że nasza seria dziesięciu wyjazdowych wygranych skończy się w meczu z Jazz, jednak nie spodziewałem się stylu, w jakim to nastąpi. Pod nieobecność Bledsoe (plecy) i Brogdona (stopa), w pierwszym składzie naszym najniższym zawodnikiem był Middleton (6’8″). Bucks od razu zaczęli mocno atakować pod koszem, Giannis przestawiał łokciami Goberta, co dało nam szybkie, 13 punktowe prowadzenie, które wyparowało po trójce Korvera jeszcze w pierwszej kwarcie. Kolejny run Bucks nastąpił w trzeciej kwarcie (23-4), ale niestety wszystko co dobre skończyło się wraz z wejściem Donovana w tryb ekspert.

Co się rzuciło w oczy
Giannis miał nie grać – zagrał. I to jak. Zdominował całą strefę pod koszem, trafił 15 z 26 rzutów (w tym 2/3 za trzy), nic nie robił sobie z obecności Goberta i Favorsa. Fakt, dostał dwa solidne bloki i trafił tylko 11 z 19 rzutów wolnych, ale gdyby nie jego 43 punkty, 14 zbiórek i 8 asyst, nie moglibyśmy nawet myśleć o zwycięstwie.

Lopez miał dzień konia – w pewnym momencie trzeciej kwarty miał 4/4 trafione trójki 6 bloków. Niewiele mu zabrakło do przekozackiego triple double: 16 punktów, 8 zbiórek, 7 bloków. Niestety, tym meczem przerwał serię spotkań w których miał więcej oddanych trójek niż zbiórek na 4 meczach.

Middleton znowu praktycznie niewidoczny, nie wiadomo kiedy oddał 24 rzuty (trafił tylko 8 z nich), a i tak zakończył mecz z 29 punktami, 9 zbiórkami i 6 asystami.

Szkoda tylko, że generalnie na tej trójce skończyły się dobre strony. Reszta drużyny zdobyła raptem 23 punkty trafiając 8 z 38 rzutów z gry! W pierwszym meczu w wyjściowym składzie zawiódł Mirotić (1/7 z gry, 3 punkty), swoje ostatnie 10 minut w barwach Bucks zagrał raczej Canaan (0/3 z gry). Obrona Jazz zatrzymała Bucks na 38% z gry i totalnie wykluczyła z gry naszych rezerwowych.

MVP meczu
Bezapelacyjne Donovan Mitchell – 46 punktów (rekord kariery), 15/32 z gry. Pociągnął zespół w czwartej kwarcie zdobywając 17 punktów w ostatnich ośmiu minutach. Gdyby jeszcze tylko trafił dwa wolne na niespełna 12 sekund przed końcem, dodatkowo zmniejszyłby dramaturgię tego meczu.

Warto też wspomnieć o Derricku Favorsie, który wyrównał swój rekord kariery (18 zbiórek), do których dorzucił 23 punkty trafiając 10/12 rzutów.

Co dalej
Nie kończymy jeszcze wycieczki do zachodnim wybrzeżu. Na kolejny mecz jedziemy do Phoenix, którzy dzisiaj potwierdzili rezerwację LeBrona w Ośrodku Wypoczynkowym „Leśna Ryba”.

Przed meczem z Jazz. Nie wygraliśmy w SLC od 18 lat. Szykuje się koniec serii zwycięstw na wyjeździe?

Do Salt Lake City przyjechaliśmy prosto po trzymającym w napięciu meczu z Lakers, a że Jazz ostatnimi czasy za bardzo nam nie leżą, trzeba się nastawić na naprawdę ciężką przeprawę. Dodatkowy stopień trudności włączamy poprzez aktywowanie opcji back-to-back oraz asekuracyjnego wycofania Giannisa i oszczędzania jego kolana w meczach dzień-po-dniu.

Pewne w tym meczu jest tylko to, że któraś z trwających aktualnie serii zostanie przerwana:

  1. Wygranie 10 wyjazdowych meczów z rzędu Bucks (do tego 19 w ostatnich 21 meczach)
  2. 16 wygranych z rzędu Jazz nad Bucks w meczach w Salt Lake City – nie chce się wierzyć, ale ostatni raz wygraliśmy z Jazz na wyjeździe w sezonie 2001-02 – i to po dogrywce.

Na rozwiązanie powyższej szarady będziemy czekać podziwiając pojedynek rozgrywających Bledsoe-Mitchell. Donovan w końcu wraca do formy z zeszłorocznych playoffów i w ostatnich 15 meczach w końcu zaczął notować 26.6 punktów, 5.2 zbiórek i 5.1 asyst na mecz. A Bledsoe ma za sobą triple double w Sacto i rekord sezonu (31) w Los Angeles. Let Mortal Kombat begin!

W końcu liczę na jakiś rozsądny wynik (możne żadna z drużyn nie przekroczy 120??) , bo obie drużyny są w TOP3 defensywy w lidze. Bucks prowadzą w NBA ze 104.2 DefRtg , Utah są dwie pozycje niżej z 105.6.

Kontuzje: Ricky Rubio out. Giannis najprawdopodobniej out.

Nastawiamy budzik na 3:00 i liczymy na 49 wygraną w sezonie.

Czuwaj!

10 zwycięstwo z rzędu na wyjeździe. Bledsoe clutch jak fuck. Pau blisko Bucks.

Kolejny mecz, który pokazuje, że Giannis nie musi być wybitny, żeby Kozły wygrywały. Run 8-0 na minutę przed końcem dał nam, nie do końca sprawiedliwe, 11 punktowe zwycięstwo wyjazdowe nad Lakers 131-120.

Dlaczego piszę, że wysokie zwycięstwo było nie do końca sprawiedliwe? Bo przez cały mecz gra była na styku. 17 remisów. 24 zmiany prowadzenia. Najwyższe prowadzenie Bucks wyniosło 7 punktów, Lakers 12. Dopiero kiedy na 3 minuty przed końcem przy wyniku balansującym na granicy remisu Bledsoe wziął sprawy w swoje ręce, Bucks zaczęli odjeżdżać. Zaczęło się od tańca na obwodzie, szybkiego wjazdu i łatwego and1 spod kosza. Potem była trójka Jamesa po świetnej wymianie podań na in-and-out, a następnie kolejny and1 Bledsoe, tym razem z prawej strony kosza. Jeśli zastanawiasz się, skąd jego ostatnio wysoka forma, to pamiętaj o tym – dopiero co podpisał nowy kontrakt wiążący go z Bucks na kolejne 4 sezony o wartości 70 milionów. Potrzeba lepszej motywacji?

Swoje w końcówce dołożył Ersan, który przechwycił niemrawe podanie spod kosza Lakers, oddał do Middletona, ten odrzucił do czającego się w rogu na trzy Brogdona i JEEB. Potem niecelna trójka Jamesa, brak pomysłu na akcję Giannisa, odrzucenie do Bledsoe na sekundę przed końcem akcji i znowu JEEEEB za trzy – nagle zrobiło się 8 punktów przewagi i było już praktycznie po meczu. Wkurzony LeBron nawet nie pozostał na parkiecie do końcowego gwizdka tylko poszedł do szatni na 9 sekund przed końcem, powoli rozmyślając już o przybliżającym się nieuchronnie wyjeździe na ryby.

Najfajniejsze końcówce było to, jak niewiele w niej potrzebowaliśmy Giannisa żeby wygrać. Zagrożenie nadchodziło z każdej strony, Middleton trafił spokojnie cztery wolne, Bledsoe penetrował, Brodgon paraliżował z dystansu, Ersan wymusił offens na Jamesie i zaliczył wspomniany wcześniej przechwyt, a Giannis po prostu był i rozciągał się pod koszem. Bucks mają tak cholernie głęboki i zbilansowany skład, że będę wielce rozczarowany, jak Budenholzer nie zgarnie COTY. Fenomenalnie to wszystko pozbierał do kupy: aż 7 graczy miało ponad 10 punktów, mieliśmy 30 asyst przy 48 rzutach z gry (52% skuteczności) i tylko 11 strat. Lakers nie bronią? Tak, Lakers nie bronią.

Dla Bucks było to 10 zwycięstwo wyjazdowe z rzędu i jesteśmy o wygraną z Jazz o wyrównanie rekordu z sezonu 1980-81. Zdajesz sobie sprawę z tego, że od Bożego Narodzenia jesteśmy 25-5! W pale się nie mieści, co Kozły w tej chwili wykonują – oby energii i mocy starczyło też na przejście pierwszej rundy playoffs. A na horyzoncie jeszcze doniesienia Woy’a, że Pau Gasol niedługo do nas dołączy. Bracia Gasol w ECF?

https://platform.twitter.com/widgets.js

Dzisiaj w nocy zaliczamy back-to-back z Jazz. Początek meczu w Salt Lake City o 3:00. Napadamy!

Bucks @ Kings 141-140 (OT)

Bucks znowu roztrwonili 16-punktową przewagę z trzeciej kwarty i zapewnili sobie wyjazdowe zwycięstwo w Sacramento dopiero po pięciu dodatkowych minutach gry.

Miałem iść spać, kiedy w trzeciej kwarcie nasza przewaga urosła do bezpiecznych szesnastu punktów, ale stwierdziłem, że skoro za niecałą godzinę i tak trzeba będzie iść po bułki, lepiej dokończę spotkanie. I dobrze zrobiłem, bo ominęłaby mnie niezła dramaturgia, w które W KOŃCU zobaczyłem clutch Bledsoe, jakiego brakowało w zeszłorocznych playoffach w serii z Celtics. Eric oprócz pierwszego w tym sezonie triple double (26pkt, 13as, 12zb) popisał najpierw doprowadził do wyrównania po pewnym wjeździe pod kosz, a potem lockdown obroną i przechwytem w ostatnich sekundach zapewnił dogrywkę.

Bledsoe with the amazing defense on Fox in the final possession to secure OT from r/MkeBucks
//embed.redditmedia.com/widgets/platform.js

Przy słabszej i spokojniejszej nocy Giannisa Bucks pokazali, że mają na tyle głęboki skład, aby wygrywać mecze nawet z gorącymi ostatnio Sacto (przed meczem z Kozłami mieli 9 wygranych w 10 ostatnich meczach).

Oprócz Bledsoe zaimponował również Brogdon, który był niemal perfekcyjny z gry (9/11) i skończył mecz 25 punktami. Trafił też kluczową trójkę pod koniec czwartej kwarty i dwa wolne pod koniec dogrywki, które zapewniły nam zwycięstwo.

Swoje z ławki zrobił też Mirotić, który w 27 minut zdążył trafić 5 trójek i uzbierać w sumie 21 punktów.

Po cichu i bez szału 21 punktów dodał Middleton, który jednak nie może zaliczyć tego meczu do udanych pod względem skuteczności (8/20).

Lopez po cichu kontynuuje liczbę meczów w których oddał więcej trójek niż miał zbiórek. Obecna seria wynosi 3 mecze z rzędu. Brawo! Poczuł już za to playoffy:

Dla Bucks była to szósta wygrana z rzędu i dziewiąta w ostatnich dziesięciu meczach. Dodatkowo, była to 9 wygrana z rzędu na wyjeździe i brakuje nam już tylko trzech, aby pobić klubowy rekord. A następne trzy mecze? Lakers, Utah i Phoenix.