Skip to content

Ranking bucks.pl: #14 Gary Payton II

Być przed Johnem Hensonem to zaszczyt. Ale być przed Johnem Hensonem i jednocześnie nic nie znaczyć dla swojej drużyny – to kolejny policzek w twarz od całej ekipy dla Hensona.

GPII dołączył do Bucks w zeszłym sezonie i z marszu stał się moim ulubieńcem po tym, jak zaczął się chwalić swoimi intensywnymi treningami w nowo wybudowanym centrum treningowym:

Mimo tego, że zawsze marzyłem o tym, żeby ktoś mi ścinał włosy podczas oglądania Family Guy’a (na marginesie, podobne marzenie ostatnio jednak się spełniło, po tym, jak moja dentystka zamontowała monitory przy każdym fotelu i pozwala oglądać mecze podczas kanałówki, yeeey!), mam wrażenie, że GPII ma dużo elementów, nad którymi należałoby popracować. Pierwszym na pewno są rzuty, bo nie widzę sezonu trzymania w składzie zawodnika, który gra na pozycji rozgrywającego i nie jest żadnym zagrożeniem z dystansu. JPII różni się od Hensona tym, że ma trzy zalety – odziedziczył grę w obronie po tacie, (2) ma niegwarantowany kontrakt i (3) nie ma pewności, że w ogóle będzie w składzie Bucks w nadchodzącym sezonie.

A tak fajnie zaczął karierę w NBA:

Kategorie

Bucks

Tagi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: