Seria porażek przerwana, Suns pokonani.

Bucks @ Suns 101-95

Kiedy przegrywaliśmy 53-68 w połowie trzeciej kwarty, miałem ochotę wyłączyć komputer i położyć się spać. Ale potem nagle Kidd podjął odważną decyzję, ściągnął niebroniącego Parkera, a w jego miejsce wpuścił O’Bryanta. Johnny i John wzięli się do roboty i niespodziewanie wyprowadzili Bucks na serię 18-3. Na tym emocje się nie skończyły – po rzucie Leuera na 7 minut przed końcem Suns znowu wyszli na 9 punktowe prowadzenie i kiedy ponownie myślałem, że jest po meczu, Vaughn i Middleton zaliczyli back-to-back trójki, które pozwoliły nam na zdobycie 11 punktów z rzędu. Im bliżej końca meczu, tym lepiej pod koszem spisywał się Monroe, aż w końcu na 20 sekund przed końcem wyprowadził nas na prowadzenie 97-95. Szansę na wyrównanie miał jeszcze Bledsoe, ale Carter-Williams wyrwał mu piłkę z rąk na 7 sekund przed końcowym gwizdkiem.

Czytaj dalej Seria porażek przerwana, Suns pokonani.