O Bucks, whisky, dzikach i cygarach.

Kto jak kto, ale ty doskonale wiesz, o czym piszę. To uczucie towarzyszy ci od lat i mimo, że co jakiś czas próbujesz się go pozbyć, wraca do ciebie częściej niż twój samotny i bezdzietny przyjaciel wraca do tej samej luksusowej dziwki każdego czwartkowego popołudnia. Najlepiej w przerwie między lunchem, a spotkaniem z klientem. PracaCzytaj dalej „O Bucks, whisky, dzikach i cygarach.”