Giannis, o dziwo, też miewa gorsze dni.

Ostatnio pisałem o tym, że nasza słaba gra na deskach jest póki co jedną z największych bolączek Bucks i proszę – w kolejnym meczu po tym, jak Kidd przeczytał moje narzekania, wygrywamy zdecydowanie deskę (50-36), dominując nawet na atakowanej tablicy (19-8) i o dziwo nawet Ersan, który ewidentnie podbija swoją wartość przed wyprzedażami w czarnyCzytaj dalej „Giannis, o dziwo, też miewa gorsze dni.”