Z 74-50 dla Bucks do Kemby Walkera.

Wiesz, że coś jest z tobą nie tak, skoro przed prawie 14-godzinnym dniem pracy (i pierwszymi zajęciami o 6:30) ŚWIADOMIE podejmujesz decyzję o tym, że lepiej będzie przespać całą noc, niż potem być budzonym na zajęciach przez sympatycznego Japończyka czułym: „mista tića? herroł? ju łont slip?”  (co zdarzyło mi się raz i przysięgam, że tylkoCzytaj dalej „Z 74-50 dla Bucks do Kemby Walkera.”