Jak o 3 nad ranem sprzedawałem Bucks.

3:12 w nocy, dzwoni telefon. Tylko jedna osoba wie, że może do mnie dzwonić o tej porze. Światło z wyświetlacza bije po oczach, dźwięk dzwonka rozsadza uszy, ale migające imię „HERB” od razu sprowadza mnie na ziemię. Biorę łyk whisky, żeby przepłukać suche gardło.  „Attanasio wypada z gry.” – słyszę zmęczony głos 79-letniego Kohla – […]