Adam Wójcik „Rzut bardzo osobisty” – moje (złe) wrażenia

Dzisiaj z samego rana udało mi się w końcu dotrzeć do końca kariery Wielkiego Adama Wójcika. Dlaczego pogrubiłem w końcu? Ponieważ tak, jak kariera Oławy wydawała się trwać w nieskończoność, tak samo lektura książki pana Jacka Antczaka zdawała się nie mieć końca. Zanim jednak dojdę do głównej części recenzji, chciałem jeszcze raz serdecznie podziękować wydawnictwu SQN zaCzytaj dalej „Adam Wójcik „Rzut bardzo osobisty” – moje (złe) wrażenia”