Bucks wygrywają, ale … matko co to był za paskudny mecz.

Bucks @ Washington 101-91 Jestem zdegustowany. Bolą mnie oczy po tym meczu i dziwię się, że nikt go nie przerwał po pierwszej połowie. Dlatego dzisiaj będzie od punktów. Zaczęliśmy sennie od 0-12 i było to preludium do tego, jak ten mecz wyglądał. Przez  częste straty (o tym za chwilę), obie drużyny wymieniały się seriami punktów.Czytaj dalej „Bucks wygrywają, ale … matko co to był za paskudny mecz.”