Jak nie kochać Larry’ego Sandersa?

Po dwóch meczach sezonu mogę już powiedzieć jedno – Sanders bardzo niedługo wskoczy do pierwszej piątki Bucks. Mimo tego, że jego obrona jest potwornie chaotyczna i w niektórych przypadkach łapię się za głowę zadając sobie pytanie: „po cholerę to zrobiłeś”, jego wpływ na ten zespół jest coraz większy. Nawet gdy w ostatnim meczu bezsensownie sfaulowałCzytaj dalej „Jak nie kochać Larry’ego Sandersa?”