Lepiej, ale wciąż w plecy z Bostonem (1-4)

Z lekkim opóźnieniem, ale dopiero co udało mi się obejrzeć mecz w spokoju. Całe spotkanie biłem się z myślami nt. tego, jak można jednocześnie lubić i nienawidzić drużyny. Cała agresja oczywiście skierowana była w kierunku graczu Bostonu. Przy okazji finałów z Lakersami, wydawali się być starymi kolegami z piaskownicy. W meczu z Bucks, wkurzali mnieCzytaj dalej „Lepiej, ale wciąż w plecy z Bostonem (1-4)”