Felietony

9. Hustle and bustle

hustleandbustle1. Po tym jak Shaq wyprzedził w zeszłym tygodniu zarówno Dominiqu’a Wilkinsa jak i Oscara Robertsona na liście strzelców wszech czasów i zajmuje teraz zaszczytne ósme miejsce, rozpoczęła się desperacka akcja gonienia Hakeema Olajuwona.  „Nie mogę się doczekać, aż wyprzedzę swojego idola.” – powiedział O’Neal i dodał od razu, że nie chce naśladować innych i rozpoczynać kampanii mającej na celu zwiększenie ilości głosów do meczu gwiazd. „Nie będę zakładał kowbojskich kapeluszy ani rozsyłał ludziom maili” – oświadczył z uśmiechem, odnosząc się oczywiście do kampanii reklamowej Chrisa Bosha z zeszłego roku.

2. 12 grudnia Atlanta podejmowała u siebie Miami Heat. Przed startem obie drużyny miały ten sam bilans 12-9, ale to gospodarzom udało się zwyciężyć. Wygrana z ekipą Wade’a tak dodała extra parę skrzydeł Jastrzębiom, którzy wygrali 9 z ostatnich 10 meczów w 2008 roku. Było to najlepsze zamknięcie roku. Drugi w kolejności bilans 8-2 zanotowały drużyny z Cleveland, Orlando, Los Angeles i Detroit.

3. Ciekawa statystyka. Kiedy Kobe oddaje mniej niż 20 rzutów w meczu, Lakersi mają bilans 16-0.

4. Mówi się, że Toronto nie dogra w obecnym składzie do końca sezonu. Do wzięcia są wszyscy zawodnicy, oprócz Bosha i Calderona. Pierwsi do oddania będą na pewno Bargnani i O’Neal, który zarabia 21milionów w tym sezonie. Co więcej, kontrakty Parkera i Grahama wygasają po tym sezonie, tak więc też na pewno będą wartościowymi dodatkami do ewentualnej wymiany. Teraz pozostaje tylko czekać.

5. Gracze Bostonu były potwornie zdenerwowani na sędziów, kiedy Ci przez 7,2 sekundy akcji nie zauważyli, że na parkiecie znajduje się aż 6 graczy Portland. Akcja oczywiście zakończyła się łatwymi punktami spod kosza, po tym jak Outlaw wykorzystał przewagę jednego gracza. Co gorsza, sędziowie nie mogą odjąć punktów, nawet kiedy zostały zdobyte w tak niedorzeczny sposób. Z zamian zagwizdali faul techniczny, a Ray Allen trafił jednego wolnego. Blazers wygrali mecz 5 punktami a całość można zobaczyć poniżej.

6. Josh Howard udowodnił już, że za każdą głupią rzecz, którą zrobił w czasie swojej kariery należy winić media. Tak było po tym, jak w radio przyznał się od palenia marihuany, jak jechał 94mile na godzinę w strefie 55mph oraz kiedy zbezcześcił hymn narodowy. Zapytany przez dziennikarzy z Dallas jakie są jego postanowienia noworoczne odpowiedział: „unikać mediów”.

7. Wydawało się, że seria Paula Millsapa kolejnych meczów z double-double zakończy się na 15 meczach, po tym jak 23 grudnia miał tylko 11 punktów i 9 zbiórek. Uważni kibice zauważyli jednak, że przy jednej dobitce zostały mu przyznane dwa punkty, ale zapomniano o zbiórce. Sytuacji przyjrzeli się pracownicy NBA i przyznali się do błędu. W rezultacie, seria Millsapa wciąż trwa. Najdłuższą serię double-double w historii Jazz zanotował John Stockton – 18 meczów z rzędu.

8. Mutombo dalej jest najstarszym grającym zawodnikiem w lidze. 42 letni środkowy podpisał kolejny kontrakt z Houston po tym, jak otrzymywał serię zachęcających telefonów od Yao Minga i McGrady’ego. Dikembe na co dzień używa wielu telefonów – każdy do innego celu. W pewnym momencie pomyślał, że najlepszym wyjściem będzie wyłączenie ich wszystkich. „Wiem, że Deke ma wiele telefonów. Znam wszystkie jego numery i wiem, że nie potrafiłby wyłączyć ich wszystkich na raz” – mówi zadowolony z siebie Yao.

9. Jednym z postanowień noworocznych Dirka Nowitzkiego to rzucać osobiste z 90% skutecznością.

10. Udonis Haslem w czasie meczu z Cleveland przypadkiem został uderzony łokciem przez Lebrona, ale nie przejął się za bardzo rozciętym łukiem brwiowym. „Nic nie szkodzi. Dalej jestem ładny.”

11. Carlos Boozer i Deron Williams zagrali razem w meczu zaledwie dwa razy w tym sezonie.

12. W ostatnich 16 meczach 2008 roku, Emeka Okafor zdobywał średnio 17,8 punktów rzucając z najlepszą skutecznością w lidze – 60,6% z gry. Do tego miał 11,5 zbiórki na mecz.

13. LeBron James bardzo szybko dogania Allena Iversona w kategorii najwyższej średniej punktów w karierze wśród aktywnych zawodników. Iverson średnio rzucac 27,40 punktów, James ma już 27,37.

14. Na koniec kalendarzowego roku, bilans Detroit (19-11) był lepszy, niż na koniec roku 2004, kiedy to mistrzowska wtedy drużyna Pistons miała 19 wygranych i 13 porażek.

15. Bilans Pacers na koniec roku (10-21) był najgorszy od sezonu 1988-89 kiedy mieli fatalny wynik 5 wygranych i aż 22 porażek.

16. Atlanta Hawks wygrała 13 z 14 ostatnich meczów we własnej hali i w tym sezonie legitymują się bilansem 15-2 w domu. Dobrze we własnej hali grają też Orlando, którzy wygrali 14 z 17 meczów.

17. Od przyjścia Billupsa, Denver mają bilans 22-9, a po wczorajszej wygranej z Nowym Orleanem mają też trzy wygrane z rzędu.

18. Przegrana z Denver była 30 porażką Thunders w tym sezonie (przy zaledwie 4 wygranych). Drużyna z Oklahomy nie wygrała jeszcze meczu z drużynami z bilansem ponad .500 (a przegrała ich aż 19).

19. W meczu z Utah Kobe miał drugi w tym sezonie mecz, w którym zdobył 40 punktów. Był to też 94 mecz w karierze z +40 oczkami. Do czołówki wszech czasów jeszcze mu jednak daleko:
1. Wilt Chamberlain – 271 meczów
2. Michael Jordan – 173
3. Kobe Bryant – 94
4. Elgin Baylor – 88
5. Allen Iverson – 79

20. Do tej pory Dwight Howard miał double double w 23 z 30 rozegranych meczów i zebrał co najmniej 10 piłek w 48  z ostatnich 55 spotkań.

21. Golden State Warriors zdobyli 100 punktów w 23 z ostatnich 34 spotkań.

22. Ostatni punkt poświęcę Barkley’owi, który w nocy sylwestrową znowu został zatrzymany przez policję za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Oto raport policyjny z tego zdarzenia, napisany przez policjanta, który tą sprawą się zajmował:

„Powiedział mi, że zwalił znak na ulicy, ponieważ spieszył się, żeby odebrać dziewczynę, która siedziała obok niego. Kazał mi też przyznać, że była ‚niezłą laską’. Zapytał się mnie, czy chcę usłyszeć prawdę, na co oczywiście przytaknąłem. Powiedział: ‚Jechałem tylko za róg, żeby zrobiła mi loda.’ Potem mi wytłumaczył, że siedząca obok niego pasażerka zrobiła mu też loda w ubiegłym tygodniu i było to najlepsze obciąganie jakie miał w życiu. Następnie został zabrany na posterunek, gdzie obiecywał policjantom, że ‚wytatuuje im swoje imię na tyłku jak tylko pomogą mu wydostać się z kłopotów’. W samochodzie znaleźliśmy później shotguna, który natychmiast został zarekwirowany.”

W raporcie nie było podane, czy broń jest legalna czy nie. Wiemy tylko, że była naładowana.

Tym optymistycznym akcentem kończymy na dziś. Cała historia z Barkley’em jest tak rozbudowana, że można by jej poświęcić osobny temat (czego może doczekamy się dzisiaj u „Fruwając pod koszem”).  Zainteresowanych dalszą lekturą zapraszam tu, tu, tu, tu, i tu.

Reklamy

jeden komentarz

Możliwość komentowania jest wyłączona.